Archiwum kategorii: Kościół Ewangelicki na Górnych Łużycach i Dolnym Śląsku

Stary Kościół Ewangelicki w Olszynie koło Lubania

Olszyński Bethaus (Dom Modlitwy)
Istotną datą w dziejach granicy na Kwisie był rok 1635, gdy rzeka nabrała charakteru granicy państwowej, gdyż Górne Łużyce przeszły pod władanie saskich Wettynów. Przyłączenie do Saksonii było niezwykle korzystne dla mieszkańców, gdyż tym samym na Łużyce nie dotarła prowadzona przez Habsburgów polityka nietolerancji wobec innowierców. Nie ominęła ona natomiast Śląska.

Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, w 1648 roku protestanci zamieszkujący Śląsk zostali pozbawieni swobody wyznaniowej. Specjalne komisje odbierały im kościoły i mienie przeganiając pastorów. Protestanci zmuszeni zostali do uczęszczania do kościołów granicznych.
Stan ten trwał przez blisko 100 lat, kiedy w styczniu 1741 roku król Fryderyk II Wielki polecił berlińskiemu proboszczowi Reinbeckowi wytypować dwunastu kandydatów i wysłać ich do księcia Leopolda von Dessau, celem skierowania do pełnienia posługi kaznodziei w okolicznych wsiach. Od tego momentu wszystkie wsie mogły mieć ewangelickiego księdza. W końcu 1741 roku, a więc jeszcze podczas wojny, dwa konsystorze we Wrocławiu i Głogowie rozpatrywały już wnioski mieszkańców wsi i miasteczek. Wszystkie załatwiane były pozytywnie. Zgoda uzależniona była od zobowiązania się gminy do poniesienia kosztów budowy kościoła i utrzymania księdza. W ten sposób w ciągu roku powstało na Śląsku ponad 200 domów modlitwy. Początkowo zalecano aby Bethausy budować niezbyt wysokie, bez wieży kościelnej i z ogólnie dostępnych materiałów. Stąd pierwsze świątynie, wznoszone w różnych miejscach, były do siebie bardzo podobne.
W Olszynie, aby uniknąć sporu z katolikami, król postanowił pozostawić katolikom istniejący kościół (nie było to regułą), tym samym odmawiając ewangelikom zgody na przejęcie istniejącej świątyni. Ta decyzja pozwoliła olszyńskiej gminie katolickiej umacniać się i rozwijać. Ewangelicy zmuszeni zostali do budowy domu modlitwy z nowych środków. Panowie patronatu Olszyny: Conrad von Üchtritz, Fryderyk Ernst von Döbschütz i Heinrich Adolph von Eberhardt zwrócili się w 1741 roku do króla, w imieniu gminy, z prośbą o pozwolenie na odprawianie ewangelickich nabożeństw. Zgoda przyszła szybko i już na Wielkanoc następnego roku pastor Seliger z Kościelnika wygłosił kazanie w udostępnionej przez barona von Döbschütza dużej sali majątku zamkowego.
Dla wspólnoty ewangelickiej było to pierwsze nabożeństwo po 88 latach od wypędzenia z Olszyny pastora Damiana Böttnera. Sala nie pomieściła wszystkich i duża grupa wiernych uczestniczyła w nabożeństwie stojąc na zewnątrz. Za wstawiennictwem panów z patronatu pierwszym ewangelickim duchownym w Olszynie wybrany został pastor Seliger. W maju 1742 roku wygłosił on swoje inauguracyjne kazanie. Aby pomieścić wszystkich wiernych baron von Döbschütz oddał do dyspozycji wspólnoty magazyn zbożowy, a wierni rozpoczęli zbiórkę pieniędzy na urządzenie wnętrza.
22 maja 1743 roku, po uzyskaniu zezwolenia, na gruncie przekazanym przez karczmarza Lachmanna położono kamień węgielny pod budowę domu modlitwy. 4 października 1744 roku budowla z pruskiego muru, bez wieży, była gotowa do poświęcenia. Wcześniej, bo 28 kwietnia 1744 roku, położono także kamień węgielny pod budowę nowej plebani, którą zakończono 12 kwietnia 1745 roku. Tego też dnia pastor Seliger wprowadził się do budynku.
Wierni, od 1745 roku, podzieleni na cztery grupy zobowiązani byli do płacenia podatku kościelnego w wysokości odpowiednio 5, 4, 3 i 2 groszy zależnie od statusu społecznego. Patroni kościoła posiadali w świątyni swoje loże. Jak wspomniałem wcześniej, kościół wzniesiony został w konstrukcji szachulcowej, wypełnionej gliną. Jego ściany zapewne oszalowane były deskami i ozdobione siedemnastowieczną polichromią. Nie wykluczone, że wnętrze wypełniały empory, tak charakterystyczne dla większości kościołów protestanckich. Budynek posiadał otwartą konstrukcję dachu, przypominającą kształtem odwróconą łódź ze świetlikami, wspartej na słupach. Nota bene, po rozbiórce kościoła, jeden z nich wykorzystany został jako podpora dachu hali w fabryce papy Bormanna i Baltasara. Była to świątynia salowa, od wschodu i zachodu zamknięta trójbocznie, z wysokimi oknami.
W 1752 roku wymieniono dach pokryty początkowo dachówką na gontowy. Prawdopodobnie ceramiczne pokrycie było za ciężkie dla istniejącego belkowania. W 1772 roku odpadła część gipsowego sufitu, którą zastąpiono drewnianymi deskami. W 1756 roku doszło do porozumienia panów z patronatu z katolickim proboszczem i od tego czasu dzwony na wieży kościoła katolickiego dzwoniły również z okazji uroczystości ewangelickich. Cztery lata wcześniej zamontowano w domu modlitwy organy, które w 1826 roku poddano naprawie i renowacji.
Pierwszy nauczyciel ewangelicki Johann Gottlieb z Kościelnika przybył do Olszyny w 1742 roku za sprawą wstawiennictwa pastora Seligera, co mocno podniosło rangę olszyńskiej wspólnoty ewangelickiej. Rozrastająca się parafia potrzebowała większego cmentarza. W porozumieniu z proboszczem katolickim zdecydowano się na budowę wspólnego cmentarza przy Górze Dębowej, obok drogi do Krzewia Małego. Ewangelicy wydzierżawili od gminy katolickiej grunt i w czas adwentu 1830 roku nowy cmentarz został poświęcony przez pastora. Wierni z Grodnicy, z powodu znacznej odległości, poświęcili własny cmentarz i tylko zobowiązani byli wysyłać do Olszyny wóz po pastora.
Pastor Seliger zmarł 28 czerwca 1770 roku, a jego następcą został Abraham Efnert, urodzony w miejscowości Hussdorf, od 1764 roku wychowanek i pomocnik pastora Seligera. Po jego śmierci, od 1812 do 1850 roku parafią ewangelicką zarządzał Georg Wilhelm Richter.
W 1850 roku gmina reprezentowana przez patronów kościoła wybrała na pastora Oswalda Kadelbacha. Sprawował on posługę do 1888 roku, kiedy zmarł. Jego miejsce zajął pastor Ritter. Poprzez szybko rozwijający się przemysł i wzrost dobrobytu zwiększyła się ilość pieniędzy w kasie kościelnej. Konsekwencją było postanowienie budowy nowego kościoła. Stara bożnica z fryderykańskich czasów, poważnie uszkodzona po powodzi w 1888 roku, groziła zawaleniem. Zakupiono więc plac pod nowy kościół i 23 września 1895 roku położono kamień węgielny. Nie wykluczone, że pomysłodawcą budowy był właśnie pastor Kadelbach. Stara świątynia na tyle mocno wpisała się w olszyńską tradycję, że miejsce przy którym stała długo nazywane było Placem Kościelnym.
Zbigniew Madurowicz

Bethaus w Radostowie

Tym razem zdradzę najczęściej opisywaną Olszynę i zainteresuję Państwa sąsiednią wsią łańcuchową. Radostów, bo o nim mowa, też wart jest bliższej uwagi. Wieś założona przez klasztor z Nowogrodźca również posiada swoją interesującą historię.
Zwykle opisy historyczne zaczynają się od pierwszych zapisków. Ja jednak cykl 2-3 artykułów rozpocznę od niemego świadka miejscowej historii, już nieistniejącego protestanckiego domu modlitwy. Pierwszy szachulcowy jeszcze budynek stanął w 1742 roku nieopodal kościoła katolickiego, zamieniony na nowy w 1776, do którego w 1877 roku dostawiono kwadratową wieżę kamienną, istniejącą do dzisiaj.
Podczas gdy większość terenów dzisiejszego powiatu lubańskiego należała do Łużyc, to Radostów (Thiemendorf) był starą śląską gminą. Kiedy na Łużycach wprowadzono w 1525 roku naukę Lutra, nieliczni luteranie z Radostowa posyłali swoje dzieci na naukę do szkół w Lubaniu i Siekierczynie.
Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w 1648 roku protestanci zamieszkujący Śląsk zostali pozbawieni swobody wyznaniowej. Od 1653 roku specjalne komisje, działające z rozkazu cesarskiego, odbierały protestantom kościoły i mienie przeganiając pastorów. Zmuszeni zostali oni do uczęszczania do kościołów granicznych. 8 kwietnia, w drugi dzień Świąt Wielkanocnych zjechała do Radostowa wysoka komisja w składzie: Christoph von Churschwand z Titzdorf ? pułkownik, Sebastian Rostock ? kanonik z Wrocławia, oraz Georg Steiner ? archiprezbiter ze Strzegomia, eskortowani przez oddział żołnierzy dowodzony przez cesarskiego oficera. Po zamknięciu kościoła przepędzono pastora zabraniając mu powrotu do wsi. Dla miejscowych ewangelików był to przez 88 lat trudny czas. Przez ten długi okres na nabożeństwa uczęszczali do Nawojowa Łużyckiego, Jałowca bądź Lubania.
Stan ten trwał przez blisko 100 lat, kiedy w styczniu 1741 roku król Fryderyk II Wielki polecił berlińskiemu proboszczowi Reinbeckowi wytypować dwunastu kandydatów i wysłać ich do księcia Leopolda von Dessau celem skierowania do pełnienia posługi kaznodziei w okolicznych wsiach. Od tego momentu wszystkie wsie mogły mieć ewangelickiego księdza. W końcu 1741 roku, a więc jeszcze podczas wojny, dwa konsystorze we Wrocławiu i Głogowie rozpatrywały już wnioski mieszkańców wsi i miasteczek. Wszystkie załatwiane były pozytywnie. Zgoda uzależniona była od zobowiązania się gminy do poniesienia kosztów budowy kościoła i utrzymania księdza. W ten sposób w ciągu roku powstało na Śląsku ponad 200 domów modlitwy, w tym w Radostowie. Początkowo zalecano, aby Bethausy budować niezbyt wysokie, bez wieży kościelnej i z ogólnie dostępnych materiałów. Stąd pierwsze świątynie wznoszone w różnych miejscach były do siebie bardzo podobne.
Podobnie jak inne śląskie gminy również ewangelicy z Radostowa szukali królewskiej łaski w staraniach o dom modlitwy. Byli też tacy, którzy skłonni byli dalej uczęszczać do wspomnianych wcześniej miejscowości. Poważną trudnością była też kwestia finansowa, gdyż duża ilość mieszkańców była wyznania katolickiego i trzeba było namawiać tę grupę do partycypowania w kosztach. Dość szybko zdobyto jednak niezbędne pieniądze na opłatę za zezwolenie na budowę świątyni i państwo Bertreter, reprezentując mieszkańców, udali się do Głogowa i w 1742 roku gmina Thiemendorf zdobyła pozwolenie na budowę nowego kościoła. Dzisiaj to rzecz zapomniana, ale to historyczne dla miejscowych ewangelików wydarzenie uwiecznione zostało na obrazie olejnym przedstawiającym scenę gdy chłop otrzymuje z rąk Fryderyka Wielkiego dokument z napisem ?Religionsfreiheit? ? wolność wyznaniowa. Obraz ten przez ponad 200 lat wisiał pod chórem organowym.
Budowlę rozpoczęto natychmiast. Brak większych pieniędzy i pośpiech dał w efekcie budynek z drewna i gliny z dachem pokrytym gontem. 34 lata później rozebrano szachulcową budowlę. Tym razem wykonano solidną podmurówkę i wzniesiono murowane ściany. Wnętrze budynku zostało dobrze doświetlone, a wejście przyozdobiono stylizowanym portalem z piaskowca z wyrytą datą 1776. Położono nowe gonty, a na zwieńczeniu dwuspadowego dachu umieszczono prosty drewniany krzyż. Wnętrze kościoła było proste i gładkie, wykończone drewnem. Obok ołtarza usytuowano ambonę z baldachimem, a dookoła wnętrza powstały podwójne galerie dla wiernych.
Nie zachowały się oryginalne rachunki jednak zapiski podają, że przebudowa kościoła kosztowała 1121 talarów, 10 srebrnych groszy i 8 fenigów. Z tego gmina wniosła 672 talary, 10 srebrnych groszy i 8 fenigów, a pozostałą kwotę zebrali wierni z inicjatywy powstałej rady kościelnej. Warto podkreślić, że Radostów w 1743 roku otrzymał szkołę ewangelicką. Z pierwszych kaznodziei i nauczycieli wymienić należy: pastora Christiana G.Marche i Georga F.Michlera ? nauczyciela. Brak jest daty zamontowania organów. Wiadomo, że były niemal od początku aż do drugiej wojny światowej – i co ciekawe – sprawny był ich napęd nożny (miechy) pomimo zainstalowanego już napędu elektrycznego.
W 1877 roku dobudowano przy jednej ze ścian szczytowych masywną czworokątną kamienną dzwonnicę wraz z dzwonami, które przetopiono na łuski w czasie I wojny światowej. W 4 lata po jej zakończeniu społeczność lokalna zebrała pieniądze i po wyremontowaniu wieży powiesiła nowe dzwony, tym razem stalowe.
Bethaus w Radostowie istniał do II wojny światowej i był jednym z ostatnich na tym terenie. Niestety zmiotła budowlę ostatnia wojna, a reszty dopełnił czas i ludzie.

za http://www.zl.lubań24.pl

Ewangelicy w Olszynie

Istotną datą w dziejach granicy na Kwisie był rok 1635, kiedy to rzeka nabrała charakteru granicy państwowej, gdyż Górne Łużyce przeszły pod władanie saskich Wettynów. Przyłączenie do Saksonii było niezwykle korzystne dla mieszkańców, gdyż tym samym na Łużyce nie dotarła prowadzona przez Habsburgów polityka nietolerancji wobec innowierców. Nie ominęła ona natomiast Śląska.
Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w 1648 roku protestanci zamieszkujący Śląsk zostali pozbawieni swobody wyznaniowej. Specjalne komisje odbierały im kościoły i mienie przeganiając pastorów. Protestanci zmuszeni zostali do uczęszczania do kościołów granicznych w Dolnej Wieży, Biedrzychowicach i Jałowcu.
Stan ten trwał przez blisko 100 lat, kiedy w styczniu 1741 roku król Fryderyk II Wielki polecił berlińskiemu proboszczowi Reinbeckowi wytypować dwunastu kandydatów i wysłać ich do księcia Leopolda von Dessau celem skierowania do pełnienia posługi kaznodziei w okolicznych wsiach. Od tego momentu wszystkie wsie mogły mieć ewangelickiego księdza.
Ewangelicy zmuszeni zostali do budowy domu modlitwy z nowych środków. Panowie patronatu Olszyny – Conrad von Üchtritz, Fryderyk Ernst von Döbschütz i Heinrich Adolph von Eberhardt zwrócili się w 1741 roku do króla, w imieniu gminy, z prośbą o pozwolenie na odprawianie ewangelickich nabożeństw. Zgoda przyszła szybko i już na Wielkanoc następnego roku pastor Seliger z Kościelnika gościnnie wygłosił kazanie w udostępnionej przez barona von Döbschütza dużej sali majątku zamkowego.
Dla wspólnoty ewangelickiej było to pierwsze nabożeństwo po 88 latach od wypędzenia z Olszyny pastora Damiana Böttnera. Za wstawiennictwem panów z patronatu pierwszym ewangelickim duchownym w Olszynie wybrany został właśnie pastor Seliger. W maju 1742 roku wygłosił on swoje inauguracyjne kazanie.
22 maja 1743 roku, po uzyskaniu zezwolenia, na gruncie przekazanym przez karczmarza Lachmanna położono kamień węgielny pod budowę domu modlitwy. 4 października 1744 roku budowla z pruskiego muru, bez wieży, była gotowa do poświęcenia. Wcześniej, bo 28 kwietnia 1744 roku, położono także kamień węgielny pod budowę nowej plebanii, którą zakończono 12 kwietnia 1745 roku. Tego też dnia pastor Seliger wprowadził się do budynku (drzeworyt Friedricha B. Wernera w tekście).
Pierwszy nauczyciel ewangelicki Johann Gottlieb z Kościelnika przybył do Olszyny w 1742 roku za sprawą wstawiennictwa pastora Seligera, co mocno podniosło rangę olszyńskiej wspólnoty ewangelickiej. Rozrastająca się parafia potrzebowała większego cmentarza. W porozumieniu z proboszczem katolickim zdecydowano się na budowę wspólnego cmentarza przy Górze Dębowej, obok drogi do Krzewia Małego. Ewangelicy wydzierżawili od gminy katolickiej grunt i w czas adwentu 1830 roku nowy cmentarz został poświęcony przez pastora.
Pastor Seliger zmarł 28 czerwca 1770 roku a jego następcą został Abraham Efnert, urodzony w miejscowości Hussdorf, od 1764 roku wychowanek i pomocnik pastora Seligera. Po jego śmierci, od 1812 do 1850 roku parafią ewangelicką zarządzał Georg Wilhelm Richter.
W 1850 roku gmina reprezentowana przez patronów kościoła wybrała na pastora Oswalda Kadelbacha. Sprawował on posługę do 1888 roku, kiedy zmarł. Jego miejsce zajął pastor Ritter. Jego następcą powołany został dotychczasowy arcydiakon z Hoyeswerdy Ernst Wieder, który 6 maja 1883 roku objął swoje stanowisko.
W drugiej połowie XIX wieku znacznie zwiększyła się ilość mieszkańców Olszyny, a równocześnie poprzez wzrost dobrobytu wśród miejscowej ludności zwiększyła się ilość pieniędzy w kasie kościelnej. Konsekwencją tego było postanowienie budowy nowego kościoła. Stary obiekt był świątynią ze starych fryderykańskich czasów i była to budowla grożąca zawaleniem. W 1888 roku duża powódź uszkodziła mocno budynek i to zadecydowało o zakupie placu pod nowy dom modlitwy. O tempie prac niech świadczy fakt, iż dokładnie dwa lata później kościół został poświęcony. Budowę prowadził majster Schlippmann. Nadzorował on we wsi także prace przy wznoszeniu osiedla Johnstrasse. Kościół został wzniesiony i wykończony z dużą pieczołowitością, w stylu neogotyckim, o rozbudowanej bryle z wysoką wieżą od zachodu. Budowla została zaprojektowana na planie krzyża z założeniem salowym. Po bokach głównego korpusu znajdowały się sklepione aneksy naśladujące nawy. Poświęcenie kościoła w obecności członków wrocławskiego seminarium, starosty lubańskiego i innych ówczesnych dostojników oraz ludności Olszyny dokonał pastor Wieder. Podczas uroczystości otwarcia w imieniu zarządu kościelnego przemowę wygłosił majster Runge, który w tym czasie był w Zarządzie Kościelnym i znacznie przyczynił się do sfinalizowania dzieła.
Wspaniałym wyposażeniem były trzy dzwony z brązu. Niestety, latem 1917 roku padły ofiarą wojny. Zdjęto je i przetopiono. W roku 1924 kościół ewangelicki ponownie obchodził poświęcenie dzwonów (dzwonią do dnia dzisiejszego). W kościelnej wieży zamontowano trzy dzwony stalowe wykonane przez zakład metalurgiczny w Torgawie, oddziały zakładu w Lauchhammer. Ich dźwięk miał tonację Dis ? Fis – A i łączną wagę 5195 kg.
Niezwykle cennym i zachowanym do dzisiaj wyposażeniem kościoła były dwudziestoczterogłosowe organy, wykonane w Świdnicy przez firmę Schlag & Söhne, posiadające dwa naturalne napędy, jeden pedał i czterdzieści dziewięć piszczałek.
Na honorowym miejscu, nad lewą nawą zawisł w kościele obraz z portretem pastora Kadelbacha. W tym czasie w elektryczność wyposażony został tylko chór organowy. W pierwszym dziesięcioleciu zelektryfikowano dalszą część kościoła obejmującą 800 miejsc. W okresie międzywojennym wykonano ogrzewanie elektryczne nóg dla 120 miejsc siedzących.
Wcześniej, bo 13 maja 1899 roku, zawiązał się komitet odbudowy zdewastowanego kamienia cesarza Fryderyka III, stojącego wcześniej przy pomniku ku czci poległych, na którego czele stanął pan Gurczinski, a po jego śmierci kupiec Lehmann. Stowarzyszenia kościelne zadecydowały w listopadzie 1905 roku o lokalizacji pomnika w południowo-zachodniej części placu kościelnego. Za zebrane społecznie pieniądze 11 czerwca 1906 roku położono kamień węgielny pod budowę obelisku, z podobizną cesarza na brązowym medalionie. Prac budowlanych podjęła się firma kamieniarska Alfreda Scholza z Görlitz, a bezpośrednie roboty montażowe nadzorował majster Gieseler. W moich zbiorach znajdują się dwie różne pocztówki wydane z tej okazji ? pocztówkę z uroczystości otwarcia prezentuję w tekście.
Dobre imię pastora Ernsta Wiedera związane było również z dbałością o ewangelicki dom gminny, który poza obszernym mieszkaniem dla diakonis miał bardzo piękną salę gimnastyczną przyozdobioną rycinami M.Lutra, służącą do zebrań i spotkań towarzystw i komitetów kościelnych.
Pastor Ernst Wieder umarł na raka w roku 1902, mając 51 lat, a jego następcą został wikary Wiktor Rudolph. W okresie jego służby parafialnej zbudowano w 1904 roku nową plebanię (służy do dzisiaj). Pastor Rudoph w lecie 1917 roku został przeniesiony do Ossig w powiecie Lüben (zmarł w 1953 roku). Jego następcą został od 1 października 1917 roku pastor Walter Penzholz, ksiądz garnizonowy z Głogowa. W czasie jego urzędowania miało miejsce powstanie świeckie w Olszynie, a później walka nacjonalistyczna. Od 1 stycznia 1944 roku z powodów zdrowotnych przeszedł na emeryturę i umarł 8 kwietnia 1944 roku. Walter Penholz był ostatnim ewangelickim duchownym w Olszynie. Wprawdzie zarząd kościoła zdążył wybrać jeszcze w 1944 roku pastora Mutha z Lindenau, ale nie doszło do jego wprowadzenia. Służbę duchowną w ostatnich dniach wojny przejął pastor Daechsel z Lubania.
Jako kantorzy działali przy kościele ewangelickim: Fridrich Wilhelm Lachmann w latach 1835-1875 (rodowity olsztynianin, zięć Carla Bormanna), jego następca kantor Wittmann w latach 1875-1893, Hugo Hempel od 1893 do 1925, a od października 1927 roku Max Hisch.
Prawo wyboru pastora mieli w większości panowie sprawujący patronat. W latach dwudziestych byli nimi – generał piechoty Tülff von Tschepe i Weidenbach z Obergut (Majątek Górny), dr Bock z Majątku Zamkowego, rodzina von Hagensów z Majątku Średniego i dr Schulz von Dratzig z Majątku Dolnego (starosta okręgu lubańskiego). Panowie patronaci nie mieli równych praw wyborczych, lecz głosowali odpowiednio w stosunku 6:3:1. Po śmierci generała Tülffa w roku 1934 Majątek Górny przeszedł na własność fabrykanta meblowego Richarda Hainkego wraz z prawem patronatu. Panowie patronaci ponosili 2/3 obciążeń budowlanych, a gmina odpowiednio 1/3. Praca patronatu wspierana była przez gminną Radę Kościelną składającą się z 20 osób. Przez wiele lat jej przewodniczącym był rolnik Erich Menzel, człowiek rzeczowy i spokojny, a następnie od 1925 roku superintendent Waltsgott.
Godną błogosławieństwa pracę wykonywały w gminie dwie diakonisy należące do klasztoru zielonogórskiego – siostra Gerda i siostra Helena. Mieszkały we wspomnianym wcześniej domu dla diakonis, stanowiącego własność społeczności kościelnej. Siostra Helena umarła jeszcze w Olszynie, a siostra Gerda w Legnicy. Dużą podporą kościoła była ?Vaterlaendische Frauenverin? (Ojczysta Liga Kobiet) kierowana przez jedną z właścicielek majątku, jako ostatnia była nią Käte Bock z Majątku Zamkowego. Organizowała ona wieczory ku czci ojczyzny, godziny biblijne i godziny sportu.

za http://www.zl.lubań24.pl

Ewangelicy w Bolesławcu

7. kwietnia 2010 roku w Bolesławcu odbyło się spotkanie miejscowych ewangelików z Panią Margrit Kempgen z Fundacji Kościelnej Ewangelickiego Śląska. Spotkanie rozpoczęła modlitwa w  oparciu o Słowo Boże z księgi proroka Aggeusza wyznaczone przez Kościół: Mój duch jest stale wśród was, nie bójcie się! (Agg 5, 2b). Po modlitwie ks. Cezary Królewicz przedstawił powojenne losy bolesławieckiej Parafii Ewangelickiej ze szczególnym uwzględnieniem Ewangelickiego Kościoła Zamkowego w którym od razu po wojnie rozpoczęły się regularne nabożeństwa ewangelickie odprawiane przez ks. Jana Zajączkowskiego i ks. bp Józefa Pospiecha. Wspominano niektóre uroczystości, które odbywały się w tym kościele. W roku 1961 w tym kościele żegnano matkę jednej z obenych bolesławieckich Parafianek. Inna była konfirmowana w roku 1975 w kaplicy Domu Parafialnego przy kościele zamkowym. Wspominano też wiele innych ważnych wydarzeń z życia Parafii Ewangelickiej w Bolesławcu, która nie bez trudności istnieje nieprzerwanie od zakończenia działań II wojny światowej po dziś dzień. Obecnie miejscem kultu jest tymczasowa kaplica zorganizowana przy ul. Komuny Paryskiej 8. 

Spotkanie to było również okazją do rozmowy o powojennych, trudnych losach ewangelików w Bolesławcu. Omawiano sprawę miejsca kultu religijnego na terenie miasta, historię ewangelickich cmentarzy na terenie miasta Bolesławca i Bolesławic. Wspominano losy ewangelickich rodzin związanych z ewangelickim kościołem zamkowym w Bolesławcu do końca lat 90-tych XX wieku oraz budynku plebanii ewangelickiej przy kościele zamkowym. Przypomniano zasłużoną postać ewangelickiej diakonisy ś.p. Emilii Ott pochowanej na bolesławieckim cmentarzu komunalnym. Zaplanowano szereg działań mających upamiętnić ewangelickie ślady w historii miasta i współczesne losy Kościoła Ewangelickiego na tym terenie.

Informacja o cmentarzach ewangelickich w Bolesławcu i Bolesławicach:

Stary Cmentarz Ewangelicki przy ul. Garncarskiej:

W jego północnej części znajdował się średniowieczny kościół Św. Mikołaja wraz z cmentarzem parafialnym. W 1529 r. został rozebrany. Staraniem Parafii Ewangelickiej zbudowano na jego miejscu w 1791 roku kaplicę cmentarną, zniszczoną w 1813r. i ponownie odbudowaną w 1819 roku. Od XVI do pocz. XX w. był to główny cmentarz bolesławiecki Parafii Ewangelickiej Kościoła Zamkowego. Znajdowało się na nim wiele cennych zabytków, bezmyślnie zniszczonych po wojnie: renesansowe epitafia rodziny Holtzmanów, Walditzów, Rothlachów, Seifertów – wszystkie z poł. XVI w. szereg barokowych epitafiów, w tym rokokowy pomnik pastora Ambrosiusa Jaerschkyego (+ 1761). Cmentarz rozrósł się w kierunku południowym aż do dzisiejszej ulicy Willowej, przy której zbudowano kostnicę, w sąsiedztwie stojącej do dzisiaj stacji transformatorowej. Po II wojnie światowej w latach siedemdziesiątych władze miasta zlikwidowały cmentarz i zamieniły na park. Brak informacji o ekshumacji. Brak tablicy upamiętniającej ten cmentarz.

Cmentarz Przy Kościele Parafialnym w Bolesławicach. Klasyczne usytuowanie apud ecclesiam. Zachowało się szereg cennych zabytków sztuki. Warto zobaczyć epitafia poszczególnych członków rodziny Raussendorffów: Anny (+ 1572), Erazma (+ 1576), Barbary (+ 1579) i jej siostry o nieznanym imieniu (1595), Ewy von Kittlitz (+1561), Zofii von Kittlitz (+ 1578 ), Konrada ( + 1588 ), Anny (+ 1572), Henryka (+ 1596) i Krzysztofa (+ 1549). Wszystkie one wmurowane są w południową ścianę kościoła i na wszystkich, z wyjątkiem płyty Krzysztofa, wmurowanej nad wejściem do kościoła, możemy podziwiać zachowane całkiem dobre wizerunki zmarłych. Z 1545 r. pochodzi epitafium Philippa Hillera pierwszego luterańskiego proboszcza z Tillendorf, tuż obok niego spoczywa zmarły w 1554 r. Simon Hanwalt – trzeci proboszcz tego kościoła. Na placu przykościelnym wśród grobów odnajdujemy jeden szczególnie interesujący, a mianowicie grobowiec, w którym spoczywa generał – major Edmund Dojanicz von Gliszczyński (1825-1896) i jego żona Teresa z domu Schmakowski (1832-1909) oraz Anna hrabina Ballestrem (1809-1891). Skąd akurat tutaj wzięły się te groby i czy mają związek z Polską trudno powiedzieć. Wewnątrz kościoła znajdowało się jedno z najstarszych epitafiów na Śląsku bo pochodzące z 1418 roku, a należące do protoplastów wspomnianej już rodziny Raussendorf.

Stary Cmentarz Ewangelicki w Bolesławicach przy ul. Ptasiej. U jego płd. strony stała nieistniejąca dzisiaj kaplica ewangelicka. Obecnie cmentarz częściowo zniszczony i sprofanowany jest własnością miasta Bolesławca. Zachowało się dość dużo oryginalnych niemieckich nagrobków, resztę użyto m. in. przy budowie pobliskiego ogrodzenia. W centrum pomnik żołnierzy niemieckich poległych w I Wojnie Światowej z tekstem: DEM ANDENKEN DER GEFALLENEN 1914- 1918 (Pamięci poległych 1914-1918). Obecnie cmentarz jest własnością miasta Bolesławca. Jego stan pozostawia wiele do życzenia.Wkrótce obszerny serwis fotograficzny na tej stronie z rozszerzoną historią tego cmentarza parafialnego Parafii Ewangelickiej w Bolesławicach.

Nowy Cmentarz Ewangelicki w Bolesławicach przy ul. Ptasiej, róg Narcyzów. Obecnie zniszczony. Pozostałość w postaci parku cmentarnego.

Cmentarz przy dzisiejszym Kościele Parafialnym NMP i św. Mikołaja. Funkcjonował do XVI w., a znajdował się na placu przykościelnym. Jednym z jego reliktów są epitafia umieszczone na płd. ścianie kościoła, patrząc od zachodu: Georga Albrechta (+ 1575); Antona Schwartza(+1573); Romulusa Schellendorfa (+1576); Hansa Seidla(+1561); Johanna Sueessenbacha (+ 1585) – syna pierwszego ewangelickiego pastora; Marthy Seiler(+1594); Mathausa Buchwaldera (+ 1568); Caspara Preibischa (+ 1575); poety Caspara Kirchnera (+ 1627) autorstwa Jana Pohla z Głogowa (patrz: „Głos Bolesławca” nr 4/92); Sebaldusa von Bibran (+ 1557); dalej Gallusa Formana (1613) – radnego i kotlarza; Magdaleny (+ 1620) – córki lekarza Jakoba Bernauera; Johannesa Diefenbacha (+ 1603); Jeremiasa Gerstmanna (+ 1590); i obok jego siostry Heleny (+ 1588); Floriana Gerstmanna (+ 1599) Jana Tscherninga (+ 1609) patrz GB nr 10/94; Thomasa Heinsiusa(+ 1571); Esther Preller (+ 1625) i od strony południowej epitafium garncarza Mathesa These (+1625). Wewnątrz kościoła odnajdujemy kilka ciekawych tablic nagrobnych: pastora Chrystiana F.Blutvogla (+ 1722); burmistrza Sebastiana Wolfgeila (+ 1726); radnego Sebastiana Frobena (+ 1582) i jego córki Marii (1576) oraz córki Giulio Sinionettiego – Urszuli Marianny (+ 1697).

Cmentarz Komunalny przy ulicy Śluzowej (niem. Am Wehrberg) – dawny Nowy Cmentarz Ewangelicki. Powstał na przeł. lat 20 tych i 30 tych XX w. z racji braku miejsca na starym cmentarzu przy ul. Garncarskiej. Charakterystyczne dla XX – wiecznych cmentarzy usytuowanie z dala od centrum miasta. Zwraca uwagę kaplica, której projekt pochodzący z poł. XIX wieku zachował się w Archiwum Parafii Ewangelickiej oraz figura „Jezusa przyjaciela dzieci” autorstwa prof. Petera Brauera z 1902 r. – dar pruskiego Ministerstwa Wyznań Religijnych dla bolesławieckiego sierocińca, a przeniesiona po wojnie na teren cmentarza komunalnego. Obecnie po roku 1990 nie wrócił na swoje pierwotne miejsce, lecz znajduje się przy Ewangelickim Kościele Zamowym w Bolesławcu.