VALENTIN TROZENDORF – urodził się 14. lutego 1490 roku jako Valentin Friedland, syn Bernharda drobnego gospodarza w miejscowości Troischendorf, (również Trozendorf lub Trotzendorf ) dzisiaj Trójca, w pobliżu Zgorzelca. Wielokrotnie podejmowana przez Trozendorfa nauka w szkole w Zgorzelcu z powodu rodzinnego niedostatku musiała być przerywana. Dopiero śmierć rodziców i sprzedaż ich majątku pozwala mu udać się na studia na uniwersytecie w Lipsku. Podjęcie studiów w Lipsku w roku 1514 umożliwiło mu poznanie łaciny i greki. Już po półtorarocznych studiach w roku 1515 zatrudnił się w zgorzeleckiej szkole jako nauczyciel religii. W roku 1518 odebrał święcenia kapłańskie w katedrze wrocławskiej. W latach 1519-24 był kapłanem wrocławskiej kapituły. Natomiast 31. maja 1519 roku immatrykulował się jako Valentinus Trossendorf w Wittenberdze. W lipcu tego samego roku wziął udział w słynnej dyspucie lipskiej między Lutrem, a Eckiem. Chęć dalszego kształcenia się, zaszczepiona jeszcze przez jego matkę, której przypisuje się słowa: Synu pozostań w szkołach, zaprowadziła go tym razem do lekarza Żyda, u którego zatrudnił się jako służący. Wtedy poznał język hebrajski, co pozwoliło mu czytać Stary Testament.
W Wittenberdze Trozendorf prowadził wykłady na temat dzieł Cycerona i pisanych w języku greckim pism Pawła. Cieszył się wielkim powodzeniem wśród studentów, którzy wnosili go do sali wykładowej na rękach.
Rozgłos, jaki zyskał w Wittenberdze, skłonił Jerzego Helmricha – rektora, radcę dworu i burmistrza Złotoryi do zaproszenia Trozendorfa do kierowania złotoryjską szkołą. Po raz pierwszy rektorem szkoły w Złotoryi Trozendorf został w latach 1525-27. Spore zamieszanie wywoływał wówczas w Złotoryi, Legnicy i okolicach Caspar Schwenckfeld, którego poglądy teologiczne prowadziły do szeregu konfliktów. Był on zwolennikiem anabaptyzmu. Konflikty te zmusiły Trozendorfa do rezygnacji z prowadzenia szkoły w Złotoryi i przeniesienia się na uniwersytet w Legnicy.
Utworzony 29. października 1526 roku uniwersytet w Legnicy miał być uczelnią luterańską, utworzoną na wzór takiej w Wittenberdze. Jego powstanie było wyrazem potrzeb i ambicji intelektualnych środowiska legnickiego oraz osobistych ówczesnego księcia, Fryderyka II z linii Piastów – zwolennika reformacji. Jedną z głównych przyczyn upadku tego uniwersytetu było odmienne interpretowanie poglądów Lutra. W roku 1529 Schwenckfeld, będący jednym z profesorów legnickiego uniwersytetu, zmuszony został do opuszczenia Legnicy i Śląska z powodu głoszonych przez siebie poglądów. Legnicę opuścił jednak także i Trozendorf udając się wraz ze studentami do Wittenbergi. Tam pozostał przez dwa lata. Zwycięstwo luteranizmu w księstwie legnickim pozwoliło na powrót Trozendorfa do Złotoryi, gdzie piastującym urząd burmistrza był nadal Jerzy Helmrich. Miało to miejsce w roku 1531. Wówczas Trozendorf został ponownie rektorem złotoryjskiej szkoły. Decyzja o powrocie do Złotoryi była decyzją, oceniając z perspektywy późniejszych wydarzeń, bardzo trafną. Otworzyła ona w dziejach złotoryjskiego gimnazjum, miasta, a nawet Śląska i częściowo także Europy, nowy piękny rozdział.
Dzieło budowy złotoryjskiej szkoły rozpoczął od nowa, zarówno poprzez kompletowanie kadry nauczycielskiej, uzyskanie nowego budynku szkolnego jak również poprzez tworzenie programu nauczania. Z Wittenbergi sprowadził trzech wykwalifikowanych nauczycieli, co w efekcie pozwoliło na osiągnięcie stanu pełnego zatrudnienia w liczbie siedmiu nauczycieli. W roku 1540 Fryderyk II przekazał szkole pusty od czasów reformacji klasztor franciszkański. Złotoryjska szkoła łacińska otrzymała w roku 1546 statut i przekształcona została w gimnazjum. Była wówczas placówką bardzo dobrze zorganizowaną, funkcjonującą w oparciu o własny system organizacyjno-wychowawczy i dydaktyczny, mającą pełne zabezpieczenie kadrowe i bazowe, osiągającą wybitne wyniki, które przysporzyły jej sławy i rozgłosu w całej Europie. Przede wszystkim wysoka dyscyplina i staranność w nauczaniu przyczyniły się do tego rozgłosu. W tym czasie, w roku 1546, powstaje słynny Porządek Szkolny, największe dzieło Trozendorfa, jako rezultat jego rozmów z Fryderykiem II. Porządek szkolny to trwała i zasłużona pozycja w pedagogice śląskiej i europejskiej.
Valentin Trozendorf jest autorem także innych prac. Należą do nich: Catechesis – kompendium wiedzy pochodzącej z Pisma Świętego, Rosarium – książka z przypowieściami dla szkół protestanckich nawiązującymi do Starego i Nowego Testamentu, sporządzonymi w językach: niemieckim, greckim, łacińskim i hebrajskim, Precationes – modlitwy na święta i inne okazje.
Ciekawą wydaje się sprawa nauczania religii w złotoryjskiej szkole. Odbywały się one w oparciu o opracowany przez rektora czyli Trozendorfa podręcznik. Cała lekcja składała się z pytań i odpowiedzi według porządku zawartego w Małym Katechizmie Lutra. U Trozendorfa wszystko zyskiwało sankcję religijną lub przynajmniej kontekst religijny. Mówiąc o swojej szkole używał określenia: nasza szkoła jest domem Pana. Był on przekonany o swoim biblijnym posłannictwie w Złotoryi. Porównał Złotoryję do starożytnej Sarepty, a swoją działalność do proroka Eliasza, który to w Sarepcie, w miejscu dawnej kopalni złota posiał złote ziarenka Słowa Bożego. Swoje imię i nazwisko również ciekawie tłumaczył. Imię Valentin odnosił do tego, że musi być silny od valere, a Trozendorf oznaczało, według jego tłumaczenia, konieczność stawienia czoła złu i przeciwnościom pomimo (trotzen) wszystko. Naukę śpiewu w szkole traktował jako przygotowanie do śpiewu w niebie w chórze aniołów. Szereg nazw, zjawisk i innych rzeczy również interpretował w podobnym duchu. Nauczyciel Śląska – Valentin Trozendorf doczekał się dzisiaj swojego pomnika na wzór tego, który stanął przed złotoryjskim kościołem w roku 1908 z inicjatywy Związku Nauczycieli. Jego odsłonięcie, poprzedzone nabożeństwem ekumenicznym, w którym udział wziął ks. Jan Zajączkowski, miało miejsce 26. maja 1996 roku. Pomnik stanął w tym samym miejscu, w którym stał poprzedni.
Przed II wojną światową, każdy nawet przeciętnie wykształcony Dolnoślązak wiedział, kto to jest Trozendorf. Okres powojenny to znikoma lub prawie żadna wiedza o rektorze szkoły złotoryjskiej Valentinie Trozendorfie. Pewna zmiana nastąpiła dopiero w roku 1975, kiedy Alfred Michler dyrektor Liceum wygłosił referat nawiązujący do Gimnazjum Humanistycznego w Złotoryi w XVI wieku. Od tego czasu obserwowane jest stopniowe zainteresowanie jego osobą. Ciekawostką jest także i to, że jeden z witraży kościoła ewangelickiego w Legnicy przedstawia postać Valentina Trozendorfa w niezwykłych okolicznościach. Był on uczestnikiem nabożeństwa, w którym książę Fryderyk II wraz ze swoją małżonką przyjmują Komunię Świętą pod dwiema postaciami zgodnie z duchem reformacji. Wiele interesujących zdarzeń z życia Trozendorfa pozwala nam wyrobić sobie pewien pogląd o człowieku, który stał się oddanym sprawie reformacji orędownikiem, związanej z nią, oświaty. Ogromny wpływ wywarł na niego bez wątpienia jego przyjaciel Filip Melanchton.
ks. Cezary Królewicz

Kiedy przegląda się sprawozdania z biedrzychowickiego kościoła z połowy XIX wieku przewijają się wielokrotnie nazwiska dwóch proboszczów: Ferdinanda Strehle i Ludwika Suin de Boutemand. Obaj w podobny sposób podchodzili do społecznego i duchowego życia parafii w kontekście zachodzących zmian na ówczesnej niemieckiej wsi. Zarówno jeden jak i drugi byli dobrymi organizatorami i potrafili też umiejętnie korzystać ze szczodrości barona Aleksandra von Minutoli.
Metoda wędrownego głoszenia kazań przy okazji lokalnych świąt została podchwycona już od 1865 roku przez młody wewnątrzkościelny ruch odnowienia wewnętrznego na Śląsku i Górnych Łużycach. Z powodu braku podróżujących kaznodziei, dla wewnętrznego posłannictwa, każdorazowo dwaj proboszczowie łączyli się i przybywając do parafii, jeden miał kazanie, drugi prowadził spotkania z wiernymi. Pastor Suin de Boutemand ciągnął dalej to dodatkowe zobowiązanie już po tym jak w 1868 objął biedrzychowicką parafię. Tak się zdarzało, że w tej samej miejscowości Łużyczanie często przysłuchiwali się luterańskim kaznodziejom. Mieszał się język niemiecki z łużyckim, ludzie bratali się. W ten sposób, w ciągu 14 dni 1865 roku, odwiedził z kolegami władającymi językiem łużyckim 5 kolejnych miejscowości (Hoyeswerda, Lohsa, Berna, Hohenbocha i Wiednitz).
Olszyński Bethaus (Dom Modlitwy)
Tym razem zdradzę najczęściej opisywaną Olszynę i zainteresuję Państwa sąsiednią wsią łańcuchową. Radostów, bo o nim mowa, też wart jest bliższej uwagi. Wieś założona przez klasztor z Nowogrodźca również posiada swoją interesującą historię.
Istotną datą w dziejach granicy na Kwisie był rok 1635, kiedy to rzeka nabrała charakteru granicy państwowej, gdyż Górne Łużyce przeszły pod władanie saskich Wettynów. Przyłączenie do Saksonii było niezwykle korzystne dla mieszkańców, gdyż tym samym na Łużyce nie dotarła prowadzona przez Habsburgów polityka nietolerancji wobec innowierców. Nie ominęła ona natomiast Śląska.
Martin Behm (Behem) (Hymn-Writer)