Dom Modlitwy w Uboczu

Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w 1648 roku protestanci zamieszkujący Śląsk zostali pozbawieni swobody wyznaniowej. Specjalne komisje odbierały im kościoły i mienie przeganiając pastorów. Zostali zmuszeni do uczęszczania do kościołów granicznych.
Stan ten trwał przez blisko 100 lat, kiedy w styczniu 1741 roku król Fryderyk II Wielki polecił berlińskiemu proboszczowi Reinbeckowi wytypować dwunastu kandydatów i wysłać ich do księcia Leopolda von Dessau, celem skierowania do pełnienia posługi kaznodziei w okolicznych wsiach. Od tego momentu wszystkie miejscowości mogły mieć ewangelickiego księdza. W końcu 1741 roku, a więc jeszcze podczas wojny, dwa konsystorze we Wrocławiu i Głogowie rozpatrywały już wnioski mieszkańców wsi i miasteczek. Wszystkie załatwiane były pozytywnie. Zgoda uzależniona była od zobowiązania się gminy do poniesienia kosztów budowy kościoła i utrzymania księdza. W ten sposób w ciągu roku powstało na Śląsku ponad 200 domów modlitwy. Początkowo zalecano aby wspomniane kościoły budować niezbyt wysokie, bez wieży kościelnej i z ogólnie dostępnych materiałów. Stąd pierwsze świątynie, wznoszone w różnych miejscach, były do siebie bardzo podobne.
Kiedy w 1740 roku Fryderyk II podpisał w Rauchschwitz rozkaz sankcjonujący swobodę wyznaniową, również ewangelicy z Ubocza rozpoczęli starania o pozwolenie na budowę. Pierwszy wniosek został przez królewski urząd odrzucony. Postanowiono więc wykorzystać wstawiennictwo u króla, którego podjęli się Hans Friedrich von Tschinnhaus ? właściciel Niedergutu, i baron von Glaubitz. Działania te odniosły spodziewany sukces i 1 grudnia 1742 roku mieszkańcy Ubocza otrzymali zgodę na budowę domu modlitwy.
Ewangelicy z Ubocza przy finansowym wsparciu hrabiego von Schaffgotsch ? właściciela Mittelgutu, i wspomnianego wcześniej Hansa von Tschirnhaus rozpoczęli przygotowania do budowy. Plac użyczył Georg Thamm, za co gmina kościelna zobowiązała się do rocznej zapłaty w kwocie 20 srebrnych groszy. W 1777 roku zaprzestano opłaty dzierżawnej, a Georg Thamm po wpłaceniu 11 talarów uzyskał prawo do dwóch miejsc siedzących.
Materiał na budowę drewniano-szachulcowej konstrukcji, a także siły roboczej dostarczyli właściciele obu majątków ziemskich. Prace postępowały dość szybko, jednak pierwsze nabożeństwo odbyło się zanim budynek oddano do użytku. Stało się tak, gdyż dokonano wyboru pastora jeszcze w trakcie prac budowlanych. Panowie patronatu wybrali spośród trzech kandydatów Johanna Adama Tschorna ze Lwówka Śląskiego. Swoje pierwsze kazanie pastor wygłosił w Zielone Świątki, 2 czerwca 1743 roku, w stodole, a stało to się jeszcze przed oficjalnym mianowaniem, które nastąpiło 24 września. 7 października 1743 roku odbyła się uroczystość poświęcenia kościoła.
Podobnie jak w innych miejscowościach nakłady na budowę domu modlitwy zostały częściowo sfinansowane przez samych wiernych, którzy wykupywali miejsca w kościelnych ławkach. Miejsca były numerowane i przynależne do gruntu, co przy zmianie właściciela zachowywało prawo do ławki. Opłaty były zróżnicowane i w zależności od miejsca wynosiły odpowiednio 10, 8 i 5 srebrnych groszy. Oczywiście podobnie jak dzisiaj wartość pieniądza ulegała dewaluacji i w zapiskach kościelnych znajduje się informacja o zbyt niskiej opłacie za miejsca w kontekście potrzeb.
W 1747 roku od miejscowego handlarza Christiana Dittricha gmina ewangelicka odkupiła dom z przeznaczeniem na mieszkanie dla pastora i szkołę ewangelicką. Początkowo pastor otrzymywał rocznie na utrzymanie 100 talarów oraz drewno na opał. Kiedy po roku 1750 król Fryderyk zwolnił ewangelików od opłat na rzecz księży katolickich, przekazywana kwota wzrosła o 20 talarów.
Pierwsze organy zagrały w 1750 roku. Był to używany instrument z Wlenia, prostej budowy, zainstalowany w drewnianym zborze ewangelickim. Podczas próby naprawy 7 września 1879 roku odczytano notatkę ?Joh. Gottlieb Meinert, budowniczy organów z Wlenia. Anno 1745?. Za instrument gmina zapłaciła 100 talarów. Były to używane organy z Unięcic, wcześniej wypożyczane. Interesujący jest zapis, że przy transporcie przez Gryfów Śl. trzeba było zapłacić cło w kwocie 2 talarów i 6 srebrnych groszy.
Użyty do budowy Bethausu materiał szybko niszczał i już po siedmiu latach przystąpiono do napraw budowlanych, przy których pracowało dwóch murarzy i dwóch cieśli. W roku 1787 kościół otrzymał nowy fundament, który poszerzył od strony południowej loże dziedziców i jednocześnie dobudowane od południowej strony wejścia otrzymały masywne schody prowadzące do obu naw. Ta przebudowa kosztowała 430 talarów, 9 srebrników i 2,5 feniga. Budowę loży właściciele ziemscy opłacili sami. Wcześniej, bo w roku 1778, pokryto budynek łupkiem. Wcześniej powiększono okna i odnowiono główne wejście, a w wyniku częściowej przebudowy powiększono ilość miejsc kościelnych, co przełożyło się na wzrost wpływów z podatków z 77 na 124 talary.
W 1775 roku przy Bethausie wybudowano wysoką na 44 metry wieżę dzwonniczą. Z tej okazji Carl Ludwig Hoffmann, właściciel Mittelgutu, podarował 100 marek i dwa dzwony. Zostały one odlane w Jeleniej Górze przez Johanna Ehrenfrieda Sieferta. Ważyły one odpowiednio 14 i 8 cetnarów, a jeden z nich zawierał dedykację poświęconą żonie Euphrosinie.
W Zielone Święta 20 maja 1794 roku mieszkańcy Ubocza obchodzili jubileusz 50-lecia kościoła. Z tej okazji młodzież podarowała świątyni chorągiew z napisem: ?Za wolność religijną, która nas cieszy od 50 lat, dziękuje dzisiaj Bogu młodzież z Ubocza, w poniedziałek Zielonych Świąt, 20 maja 1793 roku?. Dodatkowo dziewczęta szkolne wyhaftowały mały czerwony jedwabny obrus na ołtarz, a nieznani ofiarodawcy podarowali drewnianą chrzcielnicę i dzbanek do chrztów.
W spisie inwentarza z 1783 roku wyszczególnione zostały następujące przedmioty: niebieskie nakrycie ołtarza i kazalnicy, zielony obrus, czarny i biały obrus ołtarzowy, para cynowych świeczników, trzy kielichy, w tym jeden do chorych, jedna alba, dwie cynowe misy do chrztów i dzbanek, a także stary cynowy krucyfiks w zakrystii z napisem ? rok 1743 i nazwiskiem Gottfried Kunth, karczmarz we Wrocławiu.
W 1797 roku podjęto decyzję o budowie nowej plebanii, którą zakończono dopiero po pięciu latach. Zwłoka spowodowana była sporem o koszt budowy pomiędzy dziedzicem i gminą. W końcu wypracowano ugodę, zgodnie z którą Karl von Hoffmann zapłacił 1072 talary, gmina 462, a pozostałą kwotę (443) pokryła sprzedaż starej pastorówki. Pierwszym lokatorem został pastor Johann Gottlieb Kullmann, urodzony w Uboczu ? następca pastora Johanna Carla Metthesiusa.
Kiedy pogorszył się stan techniczny wieży zdecydowano o przeprowadzeniu remontu, który wykonano od września do października 1845 roku. Pokryto wieżę nowym łupkiem i pozłocono kulę zwieńczoną chorągwią. W roku 1862 jeszcze raz położono nową podłogę z kafelek, a także odrestaurowano ławki dla kobiet. Założono też piorunochrony na wieży i budynku kościoła, a także na zabudowaniach parafialnych i domu kantora. Kiedy jednak ogólny stan kościoła bardzo się pogorszył postanowiono wiosną 1863 roku o przeprowadzeniu kolejnego remontu. Kościół zupełnie przebudowano. Z muru pruskiego powstała budowla kamienna, a szachulcowo-drewniany fryderykański Bethaus przeszedł do historii.
Ilustracją opisywanej w tekście budowli jest rysunek Fryderyka Bernarda Wernera z ?Topographia Silesiae?, a także zachowane epitafium pastora Kullmanna.
Zbigniew Madurowicz