Miesięczne archiwum: Kwiecień 2010

Ewangelicy w Bolesławcu

7. kwietnia 2010 roku w Bolesławcu odbyło się spotkanie miejscowych ewangelików z Panią Margrit Kempgen z Fundacji Kościelnej Ewangelickiego Śląska. Spotkanie rozpoczęła modlitwa w  oparciu o Słowo Boże z księgi proroka Aggeusza wyznaczone przez Kościół: Mój duch jest stale wśród was, nie bójcie się! (Agg 5, 2b). Po modlitwie ks. Cezary Królewicz przedstawił powojenne losy bolesławieckiej Parafii Ewangelickiej ze szczególnym uwzględnieniem Ewangelickiego Kościoła Zamkowego w którym od razu po wojnie rozpoczęły się regularne nabożeństwa ewangelickie odprawiane przez ks. Jana Zajączkowskiego i ks. bp Józefa Pospiecha. Wspominano niektóre uroczystości, które odbywały się w tym kościele. W roku 1961 w tym kościele żegnano matkę jednej z obenych bolesławieckich Parafianek. Inna była konfirmowana w roku 1975 w kaplicy Domu Parafialnego przy kościele zamkowym. Wspominano też wiele innych ważnych wydarzeń z życia Parafii Ewangelickiej w Bolesławcu, która nie bez trudności istnieje nieprzerwanie od zakończenia działań II wojny światowej po dziś dzień. Obecnie miejscem kultu jest tymczasowa kaplica zorganizowana przy ul. Komuny Paryskiej 8. 

Spotkanie to było również okazją do rozmowy o powojennych, trudnych losach ewangelików w Bolesławcu. Omawiano sprawę miejsca kultu religijnego na terenie miasta, historię ewangelickich cmentarzy na terenie miasta Bolesławca i Bolesławic. Wspominano losy ewangelickich rodzin związanych z ewangelickim kościołem zamkowym w Bolesławcu do końca lat 90-tych XX wieku oraz budynku plebanii ewangelickiej przy kościele zamkowym. Przypomniano zasłużoną postać ewangelickiej diakonisy ś.p. Emilii Ott pochowanej na bolesławieckim cmentarzu komunalnym. Zaplanowano szereg działań mających upamiętnić ewangelickie ślady w historii miasta i współczesne losy Kościoła Ewangelickiego na tym terenie.

Informacja o cmentarzach ewangelickich w Bolesławcu i Bolesławicach:

Stary Cmentarz Ewangelicki przy ul. Garncarskiej:

W jego północnej części znajdował się średniowieczny kościół Św. Mikołaja wraz z cmentarzem parafialnym. W 1529 r. został rozebrany. Staraniem Parafii Ewangelickiej zbudowano na jego miejscu w 1791 roku kaplicę cmentarną, zniszczoną w 1813r. i ponownie odbudowaną w 1819 roku. Od XVI do pocz. XX w. był to główny cmentarz bolesławiecki Parafii Ewangelickiej Kościoła Zamkowego. Znajdowało się na nim wiele cennych zabytków, bezmyślnie zniszczonych po wojnie: renesansowe epitafia rodziny Holtzmanów, Walditzów, Rothlachów, Seifertów – wszystkie z poł. XVI w. szereg barokowych epitafiów, w tym rokokowy pomnik pastora Ambrosiusa Jaerschkyego (+ 1761). Cmentarz rozrósł się w kierunku południowym aż do dzisiejszej ulicy Willowej, przy której zbudowano kostnicę, w sąsiedztwie stojącej do dzisiaj stacji transformatorowej. Po II wojnie światowej w latach siedemdziesiątych władze miasta zlikwidowały cmentarz i zamieniły na park. Brak informacji o ekshumacji. Brak tablicy upamiętniającej ten cmentarz.

Cmentarz Przy Kościele Parafialnym w Bolesławicach. Klasyczne usytuowanie apud ecclesiam. Zachowało się szereg cennych zabytków sztuki. Warto zobaczyć epitafia poszczególnych członków rodziny Raussendorffów: Anny (+ 1572), Erazma (+ 1576), Barbary (+ 1579) i jej siostry o nieznanym imieniu (1595), Ewy von Kittlitz (+1561), Zofii von Kittlitz (+ 1578 ), Konrada ( + 1588 ), Anny (+ 1572), Henryka (+ 1596) i Krzysztofa (+ 1549). Wszystkie one wmurowane są w południową ścianę kościoła i na wszystkich, z wyjątkiem płyty Krzysztofa, wmurowanej nad wejściem do kościoła, możemy podziwiać zachowane całkiem dobre wizerunki zmarłych. Z 1545 r. pochodzi epitafium Philippa Hillera pierwszego luterańskiego proboszcza z Tillendorf, tuż obok niego spoczywa zmarły w 1554 r. Simon Hanwalt – trzeci proboszcz tego kościoła. Na placu przykościelnym wśród grobów odnajdujemy jeden szczególnie interesujący, a mianowicie grobowiec, w którym spoczywa generał – major Edmund Dojanicz von Gliszczyński (1825-1896) i jego żona Teresa z domu Schmakowski (1832-1909) oraz Anna hrabina Ballestrem (1809-1891). Skąd akurat tutaj wzięły się te groby i czy mają związek z Polską trudno powiedzieć. Wewnątrz kościoła znajdowało się jedno z najstarszych epitafiów na Śląsku bo pochodzące z 1418 roku, a należące do protoplastów wspomnianej już rodziny Raussendorf.

Stary Cmentarz Ewangelicki w Bolesławicach przy ul. Ptasiej. U jego płd. strony stała nieistniejąca dzisiaj kaplica ewangelicka. Obecnie cmentarz częściowo zniszczony i sprofanowany jest własnością miasta Bolesławca. Zachowało się dość dużo oryginalnych niemieckich nagrobków, resztę użyto m. in. przy budowie pobliskiego ogrodzenia. W centrum pomnik żołnierzy niemieckich poległych w I Wojnie Światowej z tekstem: DEM ANDENKEN DER GEFALLENEN 1914- 1918 (Pamięci poległych 1914-1918). Obecnie cmentarz jest własnością miasta Bolesławca. Jego stan pozostawia wiele do życzenia.Wkrótce obszerny serwis fotograficzny na tej stronie z rozszerzoną historią tego cmentarza parafialnego Parafii Ewangelickiej w Bolesławicach.

Nowy Cmentarz Ewangelicki w Bolesławicach przy ul. Ptasiej, róg Narcyzów. Obecnie zniszczony. Pozostałość w postaci parku cmentarnego.

Cmentarz przy dzisiejszym Kościele Parafialnym NMP i św. Mikołaja. Funkcjonował do XVI w., a znajdował się na placu przykościelnym. Jednym z jego reliktów są epitafia umieszczone na płd. ścianie kościoła, patrząc od zachodu: Georga Albrechta (+ 1575); Antona Schwartza(+1573); Romulusa Schellendorfa (+1576); Hansa Seidla(+1561); Johanna Sueessenbacha (+ 1585) – syna pierwszego ewangelickiego pastora; Marthy Seiler(+1594); Mathausa Buchwaldera (+ 1568); Caspara Preibischa (+ 1575); poety Caspara Kirchnera (+ 1627) autorstwa Jana Pohla z Głogowa (patrz: „Głos Bolesławca” nr 4/92); Sebaldusa von Bibran (+ 1557); dalej Gallusa Formana (1613) – radnego i kotlarza; Magdaleny (+ 1620) – córki lekarza Jakoba Bernauera; Johannesa Diefenbacha (+ 1603); Jeremiasa Gerstmanna (+ 1590); i obok jego siostry Heleny (+ 1588); Floriana Gerstmanna (+ 1599) Jana Tscherninga (+ 1609) patrz GB nr 10/94; Thomasa Heinsiusa(+ 1571); Esther Preller (+ 1625) i od strony południowej epitafium garncarza Mathesa These (+1625). Wewnątrz kościoła odnajdujemy kilka ciekawych tablic nagrobnych: pastora Chrystiana F.Blutvogla (+ 1722); burmistrza Sebastiana Wolfgeila (+ 1726); radnego Sebastiana Frobena (+ 1582) i jego córki Marii (1576) oraz córki Giulio Sinionettiego – Urszuli Marianny (+ 1697).

Cmentarz Komunalny przy ulicy Śluzowej (niem. Am Wehrberg) – dawny Nowy Cmentarz Ewangelicki. Powstał na przeł. lat 20 tych i 30 tych XX w. z racji braku miejsca na starym cmentarzu przy ul. Garncarskiej. Charakterystyczne dla XX – wiecznych cmentarzy usytuowanie z dala od centrum miasta. Zwraca uwagę kaplica, której projekt pochodzący z poł. XIX wieku zachował się w Archiwum Parafii Ewangelickiej oraz figura „Jezusa przyjaciela dzieci” autorstwa prof. Petera Brauera z 1902 r. – dar pruskiego Ministerstwa Wyznań Religijnych dla bolesławieckiego sierocińca, a przeniesiona po wojnie na teren cmentarza komunalnego. Obecnie po roku 1990 nie wrócił na swoje pierwotne miejsce, lecz znajduje się przy Ewangelickim Kościele Zamowym w Bolesławcu.

Pasja, Wielki Tydzień i Wielkanoc

Pasja czyli historia męki, śmierci i zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa

Czas pasyjny to okres, w którym rozmyślamy nad męką Pańską. Przygotowujemy się na przeżywanie, po raz kolejny, historii Bożego dzieła odkupienia człowieka na krzyżu Golgoty. Idąc do Jerozolimy, jak nas do tego zachęca Słowo Boże, chcemy towarzyszyć Jezusowi do samego krzyża.

Historia męki Pańskiej jest dla wszystkich ludzi przykładem tego, iż cierpienie jest nierozłącznie związane z życiem. W czasie pasyjnym, patrząc na cierpienia Syna Bożego, uświadamiamy sobie nasze grzechy, którymi zasmuciliśmy Boga i oddaliliśmy się od Niego. Poselstwo o krzyżu zostało postawione w centrum zwiastowania, nauczania, świadectwa i wyznania, ewangelizacji i duszpasterstwa.

Zbawienie tylko przez Jezusa Chrystusa wyniósł ks. dr Marcin Luter na czoło wszelkiej nauki i wiary Kościoła. Kiedyś tak się wyraził: Chrześcijanin po różach kroczy, gdy stoi pod krzyżem i odeń nie zboczy.

Chrystus daje nam przykład, jaką postawę wobec cierpienia powinniśmy przyjmować. Wszak trudno wyobrazić sobie większe cierpienie, niż to, które stało się udziałem Zbawiciela. Cierpienie będące wynikiem okrutnego przebiegu prowadzonego dochodzenia, okrutnego sposobu wykonywania kary śmierci przez przybicie do krzyża. Biczowanie, cierniowa korona, niesienie krzyża, to sceny najbardziej wstrząsające w historii męki Pańskiej. Jezus Chrystus wziął na siebie grzechy całej ludzkości, cierpiał za wszystkich ludzi, niósł grzechy całego świata. Kościół przypomina nam słowa Jezusa, w których zapowiada On śmierć i zmartwychwstanie i wzywa do naśladowania, a jednocześnie wskazuje na najważniejsze wartości w naszym życiu.

Naszym krzyżem jest przede wszystkim całe życie wraz z jego cierpieniem, chorobami, doświadczeniami, życie, które kończy śmierć.

Uczniem Jezusa może być tylko ten, kto idzie Jego drogą, drogą krzyża, drogą gotowości do poświęceń dla sprawy Ewangelii, cierpienia a nawet oddania życia.

Dietrich Bonhoeffer napisał: Krzyż nie jest straszliwym kresem czyjegoś pobożnego, szczęśliwego życia, ale początkiem społeczności z Jezusem Chrystusem.

Dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, mowa o krzyżu jest mocą Bożą. Cóż bardziej może wstrząsnąć sumieniem zatwardziałego grzesznika i otworzyć jego oczy na okropność grzechu, jeśli nie krzyż Syna Bożego? Ukrzyżowany Chrystus jest mocą beznadziejnie cierpiącego człowieka, jego ostoją i nadzieją w śmierci.

Jak światło w nocy rozprasza wszelkie ciemności, tak samo działają cierpienia i śmierć Jezusa. Osłaniają ohydę i brzydotę grzechu, wyzwalają z ciemności, doprowadzają do zrozumienia konieczności zdecydowanej walki z grzechem. Jednak z pomocą mocy Bożej ku zbawieniu, mocy ukrytej w krzyżu. Człowiek musi się poddać wstrząsającej mocy cierpień i śmierci Syna Bożego. Byłby bez sumienia, bez serca i bardziej nieczuły niż martwe żywioły, twardszy niż skały, które pękały, gdy Jezus umarł. Niech i nas zaboli ta wielka różnica, jaka istnieje między tym, co Jezus dla nas uczynił, a między tym, co my czynimy dla Niego.

W jednej z pieśni ewangelickich czasu pasyjnego czytamy:

Na krzyżum przelał krew, Skonałem pośród mąk,

Byś wieczny żywot miał, Z przebitych moich rąk ;

Jam Swej nie szczędził krwi – A ty, co dałeś mi?
Jezus umarł i zmartwychwstał po to, aby Bóg stał się ośrodkiem Twego życia.

A umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli, lecz dla Tego, który dla nich umarł i został wzbudzony (2 Kor 5, 15).

Ewangelia ukazuje nam Jezusa trwającego w modlitwie, w drodze w stronę krzyża. I poniósł krzyż, a z nim grzech całego świata, brzemię śmierci, jako zapłatę za grzech. Chrystusa odnajdujemy w Jego Świętym Słowie. On jest tak bliski u Stołu Pańskiego każdemu z nas, bez względu na to, czy nas te dary Komunii Świętej spotykają w kościele, czy przy łożu boleści.

Kiedy jesteśmy na progu Wielkiego Tygodnia niech modlitwa Twoja będzie żarliwą prośbą, aby wszystko co Ci da Bóg w Jezusie – Słowo, Wieczerzę Świętą, moc wiary – było godnym uwielbieniem Boga, Zbawiciela.

Czas pasyjny, Wielki Tydzień i Wielkanoc w Kościele Ewangelicko-Augsburskim

CZAS PASYJNY

W kalendarzu liturgicznym Kościoła kluczową rolę odgrywa okres roku kościelnego, zwany czasem pasyjnym. Rozpoczyna się on w Dniu Pokuty i Modlitwy (tzw. Środa Popielcowa) i trwa przez ok. 40 dni — aż do Wielkiego Tygodnia włącznie. Nazwa czasu pasyjnego jest zapożyczona od słowa pasja, oznaczającego mękę, cierpienie Jezusa Chrystusa, Głowy i Pana Kościoła.

Czas pasyjny — podobnie jak wcześniej Adwent — jest okresem wewnętrznego wyciszenia, duchowej refleksji, odsunięcia od siebie absorbujących spraw zewnętrznych. Jest to czas pokuty, rozumianej jako pamiętanie, powrót do Boga i Jego Słowa, do społeczności Kościoła — poprzez spowiedź i sakrament Komunii Świętej. Podczas czasu pasyjnego nie organizuje się radosnych uroczystości, chrztów bądź ślubów, wzrasta natomiast liczba uczestników nabożeństw niedzielnych oraz tzw. nabożeństw pasyjnych, organizowanych w trakcie tygodnia.

Ewangelicy są nierzadko pytani o to, czy praktykują post.

Należy zwrócić uwagę, że praktyka postu, rozumiana jako wstrzymywanie się na pewien czas od określonych potraw lub napoju, jest raczej wtórna wobec biblijnego rozumienia tego pojęcia. Pan Bóg stwierdza: „Lecz to jest post, w którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo, że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata nie obrócisz się” (Księga Izajasza, r. 58., ww. 6 i 7.). Post w Kościele Ewangelickim ma zatem przede wszystkim postać etycznej postawy wobec drugiego człowieka; właśnie czas pasyjny, poprzez skupienie, modlitwę i koncentrację na Słowie Bożym, ma umożliwić wierzącym weryfikację postaw, naprawę wyrządzonych innym szkód, wejrzenie w siebie, podjęcie zobowiązania życia na co dzień według wskazań Ewangelii. — Tym niemniej w niektórych regionach kraju (co wynika z tradycji historycznych bądź rodzinnych) praktykuje się post również jako pewną wstrzemięźliwość wobec napoju i jedzenia. — Wśród młodego pokolenia coraz częściej upowszechnia się zwyczaj rezygnowania w czasie pasyjnym nie tylko z rozrywki, o czym była mowa wcześniej, lecz także na przykład z używek — kawy, herbaty — lub oglądania telewizji, jedzenia słodyczy etc. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze często trafiają do tzw. skarbonek diakonii, wystawianych w parafiach, z których dochód jest przeznaczany przez Kościół na cele charytatywne, m. in. na prowadzenie domów opieki — a zatem w duchu cytowanego wyżej Słowa Bożego.

WIELKI TYDZIEŃ

Wielki Tydzień jest obchodzony, podobnie jak w całym chrześcijaństwie zachodnim, według kalendarza gregoriańskiego. Ma on podstawowe znaczenie w roku liturgicznym Kościoła. Nie tylko jako przygotowanie do święta Zmartwychwstania Pańskiego (Wielkiej Nocy). Już Niedziela Palmowa, podczas której wierni wspominają uroczysty wjazd Jezusa Chrystusa do Jerozolimy, jest początkiem kulminacji przeżywania 6-tygodniowego czasu pasyjnego. Zwieńczeniem tego czasu jest Wielki Czwartek i Wielki Piątek.

Wielki Czwartek jest w Kościele pamiątką ustanowienia przez Chrystusa Pana Komunii (Wieczerzy) Świętej. W tym dniu odprawiane są nabożeństwa wieczorne, podczas których wspomina się wydarzenie, które miało miejsce w Wieczerniku. Wierzymy, że Komunia Święta jest sakramentem, to znaczy ustanowionym przez naszego Pana widzialnym znakiem niewidzialnej łaski Bożej oraz że — jak to formułuje ks. Marcin Luter — jest to prawdziwe ciało i prawdziwa krew Chrystusa Pana, w chlebie i winie i pod postacią chleba i wina przez Słowo Chrystusa nam, chrześcijanom, ku spożywaniu i piciu ustanowione. Na pytanie, co daje takie spożywanie i picie, odpowiadamy: odpuszczenie grzechów. A gdzie jest odpuszczenie grzechów, tam jest i życie wieczne, i zbawienie.

Zgodnie z ustanowieniem Chrystusa, Komunia Święta jest udzielana wszystkim wierzącym pod dwiema postaciami.

Barwą liturgiczną Wielkiego Czwartku jest biel — symbol czystości i niewinności.

Wielki Piątek jest wielkim świętem Kościoła. Tam, gdzie jest to możliwe, odprawia się kilka nabożeństw. W tym dniu milkną dzwony, na ołtarzu i kazalnicy dominuje czerń, krzyż ołtarzowy jest na znak żałoby przesłonięty kirem.

Wielki Piątek to pamiątka śmierci Pana Jezusa. Wierni słuchają wyjątków z historii męki i śmierci Zbawiciela. Do tradycji ewangelickiej należy gremialne i rodzinne — w powadze, ciszy i skupieniu — przystępowanie do Wieczerzy Pańskiej.

Sens teologiczny: Bóg przyjął w sposób doskonały ofiarę Swojego Syna, złożoną za nasze grzechy i dla naszego zbawienia. Przez śmierć Chrystusa, jedyną i niepowtarzalną, jesteśmy pojednani z Bogiem. Darmo otrzymaliśmy życie wieczne i zbawienie. Dary te są nasze, o ile przyswoimy je sobie w wierze. Szatan i świat poprzez śmierć krzyżową Jezusa utracili swoją moc i szansę na ostateczne zwycięstwo w dziejach.

Barwą liturgiczną Wielkiego Piątku jest czerń — symbol śmierci i żałoby.

W Wielką Sobotę w niektórych parafiach są odprawiane krótkie nabożeństwa, niekiedy na cmentarzach. Barwą liturgiczną jest czerń. Jest to dzień łączący gorycz i ból pamiątki śmierci Chrystusa z pełnym nadziei oczekiwaniem na radość Zmartwychwstania.

WIELKANOC

Święto Zmartwychwstania Pańskiego [Wielkanoc] Kościół obchodzi w ciągu dwóch dni: w niedzielę i poniedziałek. W niedzielę odprawiane jest najpierw nabożeństwo rezurekcyjne, następnie uroczyste nabożeństwo główne ze spowiedzią i Komunią Świętą. Kolorem liturgicznym jest biel. Jest to jedno z najradośniejszych świąt roku kościelnego. Niektóre rodziny podczas tradycyjnych świątecznych posiłków dzielą się jajkiem, składając sobie wzajemnie życzenia.

Sens teologiczny: Jezus Chrystus jest Pierwszym i Ostatnim, i żyjącym. On ma klucze [władzę] nad życiem i śmiercią. Po tym jak poprzez nieposłuszeństwo pierwszego człowieka — Adama — śmierć wzięła swój początek, tak poprzez śmierć i zmartwychwstanie drugiego Adama — Chrystusa — który w posłuszeństwie i doskonale wypełnił wolę Boga Ojca, traci ona swoją ostateczną moc. Nad tymi, którzy wierzą w Chrystusa, śmierć nie ma już władzy; są oni zbawieni — już tutaj mają życie wieczne.

Uwaga końcowa

W Kościele Ewangelicko-Augsburskim nie są pielęgnowane niektóre zewnętrzne tradycje Wielkiego Tygodnia i Wielkiej Nocy, takie jak święcenie palm, pokarmów, budowanie grobów Chrystusowych. W centrum życia wiary i wyznawania stawiamy Pismo Święte, ono zaś milczy na temat zewnętrzności. W tych szczególnych świątecznych dniach staramy się skupić na zwiastowaniu żywego Słowa Bożego oraz porządkowaniu własnego życia przed Bogiem i ludźmi.

ks. Andrzej Dębski 

Rekolekcje pasyjne w Bolesławcu i Bogatyni

30.03.2010r. w Wielki Wtorek w Bolesławcu oraz 31.03.2010 w Wielką Środę w Bogatyni odbyły się rekolekcje pasyjne dla Parafian. Głównym tematem była pokuta, jej znaczenie w liturgii Kościoła i codziennej pobożności. Nawiązując do Dekady Lutra poruszono zagadnienie pokuty w pierwszej z 95. tez ks. Marcina Lutra, która mówi: Gdy Pan i Mistrz nasz Jezus Chrystus powiada: ,,Pokutujcie”, to chce, aby całe życie wiernych było nieustanną pokutą. Rekolekcje były dobrym przygotowaniem do wydarzeń Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy.